W chwili obecnej ciągle piszę „Jak w Bajce” i będzie to pierwsze co skończę. Natomiast, nie mogę zdecydować się na to, co potem? Jeżeli któraś z Was dziewczyny ma jakieś sugestie, to jestem otwarta na propozycje. Inaczej, znając życie i samą siebie, pewnie po raz kolejny zacznę coś nowego.

Reklamy

Written by Vicky

"We don't need a reason to help people"

25 comments

  1. No to może czas skończyć „Córkę Demona” , „Czarna Magię” albo „Pieśń Księżyca”? :P
    Chociaż nowe opowiadanie też by było mile widziane ale nie można mieć wszystkiego :P

  2. Oooo jest jedno niedokończone, którego nie wymieniłyście! Za to ‚Shiro Tori’ chciał Thorin więc też nie mogę pominąć. Właśnie o tym mówię, że ciężko mi się zdecydować. Najgorzej, że pomysł mam na każde oprócz ‚Córki Demona’… ;/

  3. ”Jeżeli któraś z Was dziewczyny ma jakieś sugestie, to jestem otwarta na propozycje.”

    Czyli zdanie męskiej części czytelników się nie liczy?

    Proponowałbym skończenie Shiro Tori, bardzo ciekawi mnie dalszy rozwój akcji. Na drugim miejscu jest Pieśń księżyca.

    1. Nie to, że się nie liczy… po prostu z tego co wiem to osobniki płci męskiej, które czytają moje opowiadania to Ty i Thorin. Reszta to dziewczyny. Chyba, że się mylę? XD W każdym razie żaden inny się nie odezwał!

  4. Czyli jest nas o dwóch za dużo aby pisać o czytelnikach ”dziewczyny” xD

    Tak bajdełejem, to czy nie dałoby rady zrobić systemu, że w przypadku kiedy wstawisz jakiś konkretniejszy kawał tekstu pisałabyś notkę na głównej? Chyba, że lubisz kiedy twoi czytelnicy codziennie sprawdzają swoje ulubione teksty w poszukiwaniu nowych wersów ^^

    1. Ok. to informuję, że wreszcie skończyłam pisać „Żółte Kwiaty” XD mają nawet malutki Epilog

      Co do notek na głównej – myślałam o tym, ale jakoś tak psują mi wizję całości. Może jednak coś z tego będzie… Chciałam też sama dla siebie zrobić zestawienie z datami, kiedy jakie opowiadanie tu wrzucałam.

      Poza tym, tak naprawdę, pojęcia nie mam kto to czyta. Np. Paula to się tutaj chyba pierwszy raz odezwała. Większość ludzi wchodzących na mojego wordpressa szuka ładnych zdjęć koni i masakry delfinów, z tego co zauważyłam w dashboard. Tak więc w dalszym ciągu brakuje mi konstruktywnej krytyki i nowych, nie wychodzących z mojej duszy, pomysłów.

  5. Skoro masa notek psuje ci wizje całości, to może po prostu zrób jedną notkę zatytułowaną ”nowości” i tam po prostu w komentarzach będziesz pisała teksty typu:

    ”Po dwóch latach od przejścia na emeryturę wreszcie skończyłam Córkę demona”

    ”Erotyczna masakra wibratorem ma nowy rozdział.” itp…
    Nie zepsuje ci to wizji całości(no psuje, ale tylko jednorazowo ;P ) a my, pokorni czytelnicy będziemy w spokoju mogli delektować się twoimi tekstami ;>

  6. Pierwszy raz się odezwałam bo jakoś nie myślałam o tym, żeby komentować coś :P Już ładnych parę miesięcy „śledze” Twoją stronę. ;)

    1. Wiesz, po prostu miło wiedzieć, że czasem ktoś coś czyta z tego co tworzę. To takie, określiłabym, przyjemne uczucie. Może kiedyś uda mi się wydać książkę jak skonstruuję dłuższy, bardziej opisowy tekst *marzenia*.

      1. Liczę na to, że wydasz książkę, bardzo ciekawie opisujesz wszystko. Niektóre dzieła czytałam nawet pare razy.

  7. najpierw skończ „jak w bajce” ;D
    bo czytam ale ciągle mi mało… swoją drogą mogłaby nie mieć końca;P bo czyta się to wyśmienicie…
    a później „muzyka duszy” bo ciekawi mnie jak to się wszystko potoczy
    pozdrówki

    1. „Jak w bajce” cały czas kończę, ma już ponad 100 stron. Dobrze wiedzieć, że takie opowiadanie zajmuje mi około miesiąca (zaczęłam 20 kwietnia).

  8. Vicky, wiem, że będzie Ci trudno, ale zdecydowanie „Córka Demona”. Wiesz… Jak będziesz ją tak zostawiała to nigdy się nie doczeka swojego końca! ;/ Skup się, coś Ci do głowy musi przyjść! :D

  9. Dobrze, chwilowo stanęło na tym: skończyłam pisać „Jak w Bajce” i tworzę równolegle „Pieśń Księżyca” i „Zrodzony z Ognia”. Jednocześnie poprawiam też „Kamień Czasu” Irresy (i jeżeli masz ochotę wrzucić go na nastka, to z miłą chęcią dodam linki do Twoich opowiadań na wordpressie, jeżeli by Ci to odpowiadało). Dodatkowo uczę się japońskiego, czytam książki do recenzji na nastka i robię milion innych rzeczy. Nie ma to jak brak czasu na nudę!

    Acha! Jak kupię tusz do drukarki, to zajmę się wreszcie „Córką Demona”, bo nie mam siły czytać całości na ekranie komputera, a nie mam ochoty pisać niezgodnych z fabułą bzdur. Oryginalnie pomysł był taki, że Daniel wyciągnie spod ziemi (konkretnie z głębin morza) ukochaną Eryka i w ten sposób rozwiąże się problem i napięta sytuacja między Cahirem, a Gabrielą. Plany się jednak troszkę z biegiem czasu zmieniły i nie mam pojęcia co będzie dalej…

  10. Jeśli mam być szczera to nie wiem czy mam je wrzucać, bo jakoś się go wstydzę…

    Widzę, że masz dużo zajęć. Jak Ci to przeszkadza, to sobie na razie odłóż mój „Kamień Czasu”, żebyś mogła odetchnąć! ;) A co do „Córki Demona” to… myśl, myśl, myśl! I tak mnie olśniło, że odstawiłaś na bok „Czarną Magię”! W ni to dopiero jest mało!

    1. Przypominam Ci, że tym poprzednim „wstydliwym” opowiadaniem wygrałaś konkurs i to taki, w którym każdy miał możliwość głosować, więc nie przesadzaj. To, że Ci się coś nie podoba, to dobrze. Mnie też się moje teksty nie podobają, bo wiem, że zawsze można lepiej. Nie znaczy to jednak, że mamy nie próbować!

      Co do „Kamienia Czasu” to czytało się fajnie. Poprawianie idzie mi trochę dłużej. I nie podoba mi się wiek tego dziecka. Zachowuje się jakby było przynajmniej trzy lata młodsze.

  11. I ten konkurs to mi zamierzasz do końca życia wypominać? Wygrałam, ale to znowu dzięki Tobie, bo Ty sprawdziłaś i Ty mnie na to namówiłaś. Więc umówmy się, że nie wygrałabym gdyby nie Ty. *uśmiech* Patrzmy obiektywnie.
    Ale… ja wiem, że mam próbować, ale tak dziwnie się czuję, jak widzę jakiekolwiek z moich opublikowane. Naprawdę nie rozumiem tego, że kiedy jakieś opowiadanie kończę, to skaczę i lecę ze szczęścia do nieba i straasznie mi się podoba. Ale tylko kiedy je przeczytam powiedzmy po czterech dniach, to już mi się nie wydaję nawet „dobre”. I tak to potem wygląda…

    A co do mojej ukochanej Effe, to wiem o tym. Miałam ją zrobić o 2-3 lata młodszą, ale stwierdziłam, że w takim wieku to raczej z dziećmi na dwudniową wycieczkę nie pojadą. Tak mi się wydawało…
    Cieszę się, że fajnie Ci się czytało, to zawsze trochę pocieszające! No bo przecież jak Ty jesteś mistrzynią i Ci się choć trochę podobało, to znaczy, że jest całkiem, całkiem, no nie? *uśmiech*

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s