patryjota„Patriota” to już ostatni tom antyutopijnej trylogii noszącej tytuł „Legenda”. Seria ta opowiada historię Daya, najbardziej poszukiwanego przestępcy w całym kraju oraz bystrej, inteligentnej i niezwykle obiecującej w karierze wojskowej czy też politycznej June. Bohaterowie żyją w zupełnie innych światach, ale pewnego dnia ich ścieżki się spotykają, a ich samych zaczyna łączyć przyjaźń oraz być może coś więcej. Przyszło im jednak żyć w propagandowej Republice, która na dodatek jest w stanie wojny z otaczającymi ją Koloniami. Nie ma dla nich miejsca na spokojne życie i obydwoje muszą wykonać swoje własne zadania, by jak najlepiej pomóc uciskanym ludziom.

Nowy elektor, Anden, stara się zmienić Republikę od środka. Wszystko idzie po jego myśli, a rokowania pokojowe z Koloniami wciąż trwają, jednak tylko do czasu… W Koloniach wybucha zaraza, a tamtejsi ludzie uważają, że to wina Republiki i grożą wznowieniem działań wojennych, jeżeli natychmiast nie otrzymają szczepionki. Problem polega na tym, że takowa nie istnieje. Jedyna nadzieja w tym, że Day zgodzi się poświęcić młodszego brata i ponownie wysłać go do laboratorium, w charakterze królika doświadczalnego. Przez takie eksperymenty Eden stał się wrakiem człowieka, a Day skazany został na powolną śmierć. Nic dziwnego więc, że nie zamierza tego zrobić, a June nie jest w stanie go o takie poświęcenie prosić.

Książka napisana została w lekki i przyjemny sposób, zupełnie jak jej poprzedniczki. Jest jednak jeszcze bardziej smutna i melancholijna niż dwie pozostałe części. Twórczość Marie Lu niezwykle wciąga, choć osobiście wolę powieści, które mają nie tylko wartką akcję, ale również szczęśliwe zakończenia. Bohaterowie „Legendy” zostali stworzeni w sposób niezwykle barwny i realistyczny. Czytając bardzo dobrze poznajemy myśli, uczucia oraz charakter zarówno Daya jak i June. Są to postacie intrygujące i niepowtarzalne. Żyją swoim życiem, wciągając w jego nurt czytelnika.

„Patriota” to historia niemalże genialna. Dobrze napisana i przetłumaczona, wciągająca tak, ze trudno się od niej oderwać. Świat, który stworzyła Marie Lu (a przynajmniej Republika) to właściwie okropne miejsce, w którym nigdy nie chciałabym się znaleźć. Mieszkający tam ludzie jednak muszą sobie jakoś radzić i robią to najlepiej jak potrafią. Bezustannie jednak cierpią z powodu braku wolności. Minus książki wymienię tylko jeden, ale za to ogromny. Nie zgadzam się na takie zakończenie! Po prostu nie i już! Co jednak wymyśliła autorka, przekonać musicie się sami. Cykl „Legenda” to lektura bardziej niż godna polecenia. To seria, która niemalże u każdego powinna znaleźć się na liście „muszę przeczytać”.

Za egzemplarz recenzencki serdecznie dziękuję wydawnictwu Zielona Sowa

zielona_sowa_www

Reklamy

Written by Vicky

"We don't need a reason to help people"

2 komentarze

  1. posiadam 2 wcześniejsze książki i szczerze nie mogę się wprost doczekać, aż przeczytam 3. Ale jak to? Co jest nie tak z zakończeniem? :O Jak coś to bierzemy widły oraz pochodnie i idziemy „odwiedzić” autorkę w domu ;P Przez twoją recenzję jeszcze bardziej nie mogę się doczekać by przeczytać tą książkę :)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s