zagrozeni„Zagrożeni” to już trzeci tom cyklu, noszącego tytuł „Wybrani”. W pierwszej części, główna bohaterka, Allie, trafia do elitarnej szkoły z internatem – Akademii Cimmeria. Nic jej jednak nie łączy z zamożnymi dziećmi ważnych i wpływowych rodziców. Dodatkowo okazuje się, że w szkole niekoniecznie musi być bezpiecznie. W drugim tomie Allie wreszcie odkrywa swoje dziedzictwo i odnajduje własne miejsce. Ktoś jednak chce przejąć władzę nad szkołą i zdecydowanie nie planuje uczynić tego w pokojowy sposób. Co niesie ze sobą trzecia część?

Choć Cimmeria stała się jej drugim domem, Allie nikomu nie może ufać. To nie ataki z zewnątrz stanowią największe zagrożenie. Nikt nie może czuć się bezpiecznym. Już dwie przyjaciółki dziewczyny straciły życie. Kto będzie następny? Wszystko się rozpada na maleńkie kawałki, a zarówno uczniowie jak i grono pedagogiczne, tracą grunt pod nogami. Czy to oznacza koniec Akademii Cimmeria?

Intrygi, spiski, morderstwa, a wszystko to owiane tajemnicą. Pomysł C.J. Daugherty niewątpliwie miała ciekawy, wydaje mi się jednak, że nie ma jakiegoś większego, całościowego planu na fabułę, a raczej improwizuje, z rozdziału na rozdział układając kolejne wydarzenia. To już trzeci tom, a my w dalszym ciągu nie otrzymujemy zbyt wielu jasnych odpowiedzi. Ile jeszcze czekać będziemy musieli by dowiedzieć się o co w tym wszystkim chodzi i czy dowiemy się w ogóle?

Akcja toczy się wartko, trzymając czytelnika w ciągłym napięciu. Niektóre wydarzenia zaskakują, inne wywołują setki pytań. Miłość, przyjaźń, smutek po śmierci bliskich osób – książka ocieka setkami przeróżnych uczuć i rozważań. Nic nie jest łatwe i proste. Jak Allie rozegra tą grę, zależy jednak tylko od niej. I tutaj, tak jak w poprzednich tomach, mocną stroną powieści są realistyczni bohaterowie, niektórzy, tak jak na przykład moja ulubiona Zoe, ujęci w barwny, pełen uroku sposób.

Autorka ponownie również postawiła na rozwój wątków związanych z trójkątem miłosnym Allie – Carter – Sylvain. Moim zdaniem temat można by w końcu zamknąć lub wprowadzić w tą sytuację coś zupełnie nowego. Tak samo jak fabularna intryga zaczyna mi się już nieco dłużyć, ponieważ tak naprawdę ciągle powtarza się to samo. Lubię niespodzianki, a nie wciąż od nowa powtarzane schematy. Mam nadzieję, że w kolejnym tomie autorce uda się czymś mnie zaskoczyć lub w ogóle zmieni kierunek powieści, przewracając bieg wydarzeń do góry nogami.

Przyznam, że książka napisana została lekko, przyjemnie i w zdecydowanie wciągający sposób. Jak już zacznie się czytać, to ciężko się od niej oderwać, nawet gdy po drodze irytują pewne, drobne niedociągnięcia. To lektura, której czytanie sprawia przyjemność i dostarcza miłej rozrywki. C.J. Daugherty ma talent do tego, by stopniowo wprowadzać czytelnika w wykreowany przez siebie świat, dzieląc się z nim jedynie tymi informacjami, które w danym momencie są najbardziej potrzebne i zupełnie niczym więcej. To wywołuje uczucie ciągłego napięcia i chęć dowiedzenia się czegoś więcej.

Powoli, małymi kroczkami, dążymy do celu, by pod koniec tomu nie osiągnąć go w ogóle. Dlaczego? Co będzie dalej? I po raz kolejny rozpoczyna się niecierpliwe czekanie na następną część. Uczucie irytacji narasta. Niecierpliwość bulgocze i wylewa się poza ścianki garnka. Tak właśnie podziałali na mnie „Zagrożeni”. Powieść posiada swoje wady, ale mimo to historia jest zgrabna i wciągająca. I choć Allie momentami wydaje się rozumną, sprytną dziewczyną, a innym razem po prostu pionkiem na szachownicy, to nie sposób jej nie polubić i z przyjemnością śledzić jej losy. Serię „Wybrani” jak najbardziej przeczytać polecam. Mimo wyraźnych niedociągnięć lektura jest miłą odmianą od wciąż zalewających rynek, bardzo często niemalże bliźniaczo podobnych, książek z gatunku „paranormal romance”.

Za egzemplarz recenzencki serdecznie dziękuję wydawnictwu Otwarte

otwarte

Reklamy

Written by Vicky

"We don't need a reason to help people"

1 comment

  1. Myślałam, że ta seria będzie dość banalna, ale wątek polityczno-kryminalny uratował całą fabułę. Nie mogę się doczekać przeczytania 3 tomu!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s