Noczkin, W. - StalkerS.T.A.L.K.E.R. to gra komputerowa, w której dwadzieścia lat po katastrofie w Czarnobylu ma miejsce kolejny wybuch. Promieniowanie jonizujące sieje spustoszenie. Ludzie i zwierzęta ulegają mutacjom, występują liczne anomalie i przerażające zjawiska. Wojsko zabezpiecza obszar, tworząc zamkniętą i doskonale strzeżoną strefę. Dwa lata później następuje kolejny wybuch, a do tajemniczego sektoru Zony zaczynają przybywać śmiałkowie, poszukujący artefaktów, dziwnych przedmiotów i skarbów. Nazwani zostali oni stalkerami.

Powieść „Ślepa Plama” Wiktora Noczkina to pierwsza rosyjskojęzyczna książka przygodowa z uniwersum S.T.A.L.K.E.R.a przetłumaczona na język polski. Profesor Dietrich van de Meer przyjechał do Zony, by studiować mutanty na potrzeby organizacji para-religijnej, która twierdzi, że miejsce to i zamieszkujące je stworzenia są dziełem Boga. Mężczyzna jest nieszczęśliwy życiowo, choruje i ma skłonności samobójcze. Wraz ze swoim ochroniarzem o przezwisku „Ślepy” podróżują na coraz bardziej niebezpieczne obszary Zony.

Tom zaczyna się w środku akcji. Na bohaterów pędzi rozwścieczony kaban (ogromny, zmutowany dzik). Dopiero później następuje retrospekcja, tłumacząca co i dlaczego bohaterowie robią w tym miejscu. Narracja w książce jest pierwszoosobowa, prowadzona przez „Ślepego”. Dialogi i potoczny język nie należą do zbyt ambitnych. Wiele rzeczy nie pasowało mi do fabuły – zwłaszcza takich, których znaczenia musiałam się domyślać, a zostały zapożyczone na przykład z popularnych portali internetowych.

Uniwersum gry zostało przedstawione w bardzo barwny i ciekawy sposób. Z tym aspektem powieści autor poradził sobie znakomicie. Kilka innych rzeczy niestety pozostało niedopracowanych, przez co książka nadaje się znacznie bardziej dla fana gry niż dla przypadkowego, zainteresowanego tematem czytelnika. Akcja jednak toczy się wartko, a fabuła została stworzona we wciągający, interesujący sposób, także powieść nie należy do tych, które miałyby mieć same minusy.

Książka jest interesująca i napisana z humorem. Przyzwyczaiłam się do tego, że pozycje napisane na podstawie gier są raczej kiepskie i tutaj „Ślepa Plama” na ich tle wypada naprawdę bardzo dobrze. To lektura, którą warto się zainteresować – szczególnie gdy jest się wielbicielem gry. Niebezpieczne przygody, zmutowane zwierzęta, strzelaniny – wszystko to znajduje się na kartach powieści. Dodatkowo można zadać sobie pytanie czym właściwie jest tytułowa „Ślepa Plama”? W książce znajdziecie na nie odpowiedź.

Za egzemplarz recenzencki serdecznie dziękuję portalowi Nastek

logo

Reklamy

Written by Vicky

"We don't need a reason to help people"

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s