reckless2Po drugiej stronie lustra istnieje baśniowy świat, ale nie taki z pięknych, dziecięcych opowieści, które zawsze dobrze się kończą. Tam żyją prawdziwe potwory, ludzie naprawdę umierają, a wszystkie, najgorsze koszmary, stają się rzeczywistością. By zwyciężyć nie wystarczy dobre serce i odwaga. Czasami musisz poświęcić zbyt wiele… może nawet samego siebie…

Jakub uratował brata przed przemienieniem się w kamień, ale zapłacił za to ogromną cenę. Było nią jego własne życie. Teraz na piersi poszukiwacza skarbów siedzi zostawiona przez nimfę ćma, a gdy odleci, zabierze ze sobą jego ostatnie tchnienie. On jednak się nie poddaje. Za wszelką cenę pragnie oszukać przeznaczenie, ale magiczne jabłka, lecznicze zioła czy nawet krew niebezpiecznego dżina są tutaj na nic. Magia nimf jest silniejsza. Jakub, niemalże pogodzony z losem, pragnie tylko pożegnać się z najdroższą przyjaciółką – Lisicą. Gdy jednak dociera do dziewczyny, która gości w zamku karła, nadzieja ożywa. Valiant zna położenie Nekrogrodu, w którym spoczywa legendarny król – łowca czarownic. Strzeże on niebezpiecznej kuszy, mogącej jednym strzałem pozbawić życia całe armie. Legenda jednak głosi, że użyta z miłości potrafi uleczyć wszelkie możliwe choroby. Być może właśnie dzięki niej Jakubowi uda się pozbyć niosącej śmierć ćmy.

Graficznie mroczna okładka przypomina po prostu pierwszy tom. Jest dobrze zrobiona, ale nie urzeka. W środku natomiast wygląda zupełnie inaczej. Każdy rozdział ma swoją czarnobiałą ilustrację, jest ładnie ozdobiony oraz podzielony w dobry sposób. Cała edycja tekstu również jest w książce bez zarzutów. I oczywiście tłumaczenie. Przekład Agnieszki Hofmann jest znakomity, zarówno pod względem stylistycznym jak i utrzymania niezwykłego, nieco mrocznego, a jeszcze bardziej baśniowego klimatu powieści.

Świat za lustrem jest miejscem rodem z najwspanialszych baśni. Nie są to jednak opowiadania dla dzieci. Tu rzeczywistością stają się przerażające historie. Czarownice, które pożerają noworodki, rośliny oplatające i duszące podróżnych, duchy, które nieostrożnych wabią do siebie, dżiny miażdżące ludzkie kości. To rzeczywistość okrutna, ale również i fascynująca. Główny bohater wolał być poszukiwaczem skarbów w magicznym świecie, niż wieść normalne, spokojne życie po tej nasze, zwyczajnej stronie lustra.

Książka nie mówi jednak tylko i wyłącznie o fantastycznych przygodach. Opowiada również historię prawdziwej miłości, przyjaźni i oddania. To powieść równie ciekawa i fascynująca jak i pełna ciepła oraz humoru. Cornelia Funke ma nie tylko niezwykłą wyobraźnię, której śmiało używa, ale również zna się na ludziach i w doskonały sposób potrafiła wykreować swoje postacie. Dodatkowo jej pióro jest lekkie, akcja jej powieści toczy się wartko, a fabuła jest niezwykle wciągająca. Trudno pogodzić się z tym, że Jakub mógłby umrzeć – tak po prostu. Kibicuje mu się w jego przygodach, angażując w nie nie tylko własną wyobraźnię, ale również i serce.

Wraz z ostatnimi słowami, ostatnim rozdziałem, kończy się również i cała historia. Bardzo nie lubię otwartych zakończeń. Uważam, że idealne są właśnie takie, które rozwiązują wszystkie najważniejsze sprawy, a jednocześnie pozostawiają po sobie chęć przeczytania kontynuacji. Stworzyć coś takiego jest ciężką sztuką, tutaj jednak pisarce się ten zabieg udał i zrobiła to w sposób znakomity.

Być może w stosunku do twórczości Corneli Funke jestem mało obiektywną czytelniczką, ale książka bardzo przypadła mi do gustu. Chyba jedynym co mogłabym autorce zarzucić, jest skrótowość tego co pisze. Wydaje mi się jednak, że bardziej to przypomina schemat, jaki zawierają baśnie niż ucinanie pewnych fragmentów. Rozdziały w „Reckless” są krótkie i treściwe, ale jednocześnie wypełnione akcją, a także uczuciami bohaterów. Mimo tego, że barwne opisy nie ciągną się w powieści przez setki stron, to bez trudu można w niej znaleźć pożywkę dla wyobraźni, a świat o którym czytamy staje nam przed oczami. Dzięki temu nie ma również w treści dłużyzn, a każde słowo czyta się płynnie i z przyjemnością.

„Nieustraszony” to jednocześnie piękna i przerażająca baśń, o tajemnicach jakie mogą istnieć na świecie, o przyjaźni, o miłości, o oddaniu. To wciągająca przygoda, którą śledzi się z zapartym tchem. Książka jest lekturą, dzięki której można przenieść się do krainy marzeń, gdzieś daleko, daleko, gdzie nie towarzyszy nam bagaż naszych własnych zmartwień. To cudowny środek by choć na chwilę oderwać się od zwykłej, szarej codzienności.

Za egzemplarz recenzencki serdecznie dziękuję portalowi Nowaczytelnia

nowaczytelnia

O autorce słów kilka

Cornelia Funke jest niemiecką autorką książek dla dzieci i młodzieży. Z wykształcenie jesr pedagogiem oraz ilustratorką, pracowała również jako przedszkolanka. Ilustrowanie książek zainspirowało ją do pisania własnych powieści. Międzynarodową sławę w 2002 roku przyniósł jej „Król Złodziei”, którego pierwsze brytyjskie wydanie zostało wykupione w ciągu jednego dnia. W USA „Król Złodziei” przez 20 tygodni zajmował czołowe miejsca w rankingach bestsellerów (m.in. The New York Times). Książka została przetłumaczona na 23 języki. Światowym bestsellerem stała się także pierwsza część „Atramentowej trylogii” – „Atramentowe serce”, której ekranizacją w Hollywood dla New Line Cinema zajął się producent „Władcy pierścieni” Mark Odresky. Jego premiera odbyła się wiosną 2007 roku. W kwietniu 2005 roku Cornelia Funke znalazła się na liście 100 najbardziej wpływowych osób amerykańskiego „Time’a”, m.in. obok Clinta Eastwooda i Johnny’ego Deppa. Światowe prawa do angielskojęzycznych wydań jej książek posiada Barry Cunningham, odkrywca Harry’ego Pottera (wydawnictwo The Chicken House). Do końca 2005 roku jej powieści sprzedały się w sumie w ponad 10 milionach egzemplarzy. W 2005 i 2006 roku do kin trafiły ekranizacje „Króla Złodziei” i „Dzikich Kur”. W maju 2005 roku autorka przeniosła się z rodziną z Hamburga do Los Angeles w USA, między innymi z powodu ekranizacji „Atramentowego serca”. W marcu 2006 roku zmarł jej mąż Rolf Funke.

Reklamy

Written by Vicky

"We don't need a reason to help people"

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s