Dziewczyna-w-stalowym-gorsecie_Kady-Cross,images_big,11,978-83-7574-849-9Wiktoriańska Anglia jest w literaturze bardzo popularnym motywem. Piękne suknie, budowle, meble, początek postępu techniki. W twórczości powstał gatunek o nazwie Steampunk – najczęściej opisujący ten właśnie okres w ujęciu fantastycznym. Równie często w epoce wiktoriańskiej umieszczona zostaje magia. Gdyby jednak na technikę spojrzeć inaczej… XVIII wiek wyprzedził znacznie nawet nasze czasy… Choć na gadżety takie jak telefon stać jedynie najbogatszych ludzi, to jednak wszędzie snują się androidy – barmani, kelnerzy, górnicy, służba. Wszystko to dzięki pewnej wyprawie naukowej – podróży do wnętrz Ziemi, która przyniosła więcej niż ktokolwiek śmiałby oczekiwać. Zmieniła na zawsze cały świat.

Rodzice Finley prowadzą niewielką księgarnię, dziewczyna jednak nie chce obciążać ich finansowo, dlatego podejmuje się przeróżnych prac. Bycie pokojówką byłoby całkiem znośne, gdyby nie narzucający się jej młodzi mężczyźni, którzy uważają, że wszystko im wolno. Ona jednak nie jest bezbronną ofiarą. Niczym w powieści „Dr. Jekyll and Mr. Hyde” drzemią w niej dwie różne połówki – ta słodko-dobra i ta niegrzeczna, ale wyjątkowo silna osobowość. Także w razie konieczności z pomocą przychodzi jej ta druga, mroczniejsza jaźń. Silna, potrafiąca o siebie zadbać dziewczyna nie podoba się pracodawcom i Finley za każdym razem ląduje na ulicy. Do czasu. Gdy próbuje ją zgwałcić bogaty arystokrata, ona bije go tak dotkliwie, że na wszelki wypadek woli uciec z miejsca zdarzenia. Gdy jednak biegnie przez park, wpada prosto pod wielocykl – nowoczesny, poruszający się bardzo szybko pojazd. Jego właścicielem okazuje się być książę Griffin, który czuje się w obowiązku zabrać swoją ofiarę do domu i zatroszczyć się o nią należycie. Jego posiadłość i rodzina jednak nie są zwyczajne, a pod jego dachem miejsce mają jedynie niesamowite rzeczy. Być może to właśnie do tej kolekcji niezwykłych ludzi i przedmiotów doskonale pasuje Finley.

Powieść jest dość dziwna. Kady Cross stworzyła zupełnie nową, fikcyjną rzeczywistość – ilość historii jest w niej naprawdę śladowa. Trzeba jednak przyznać, że pisarka ma bujną wyobraźnię i nie boi się z niej korzystać. Przedstawiony świat jest niezwykły, niesamowity i nierealny. Androidy, przedziwne moce, fascynujące urządzenia, stworzonka z jądra Ziemi, które oddziałują zarówno na żywe jak i martwe (na przykład metalowe) organizmy, naprawiając wszystko „od środka”. Cuda techniki o jakich nam się nie śniło, tajemnicza magia i nadludzka siła – a wszystko to za panowania królowej Wiktorii.

Oprócz tej niezwykle barwnej otoczki, w książce mamy również pomysłowo stworzone postacie. Przede wszystkim sama główna bohaterka – Finley, w której żyją dwie walczące ze sobą osobowości, ta słodka i urocza oraz dzika i nieokiełznana. Jest również książę Griffin, chcący za wszelką cenę pomścić śmierć swoich rodziców. Chłopak włada magią ze świata duchów. Nadludzko silny Sam, który umarł, rozszarpany przez robota, a później został poskładany i uzupełniony fragmentami metalu przez nad wyraz inteligentną przyjaciółkę Emily oraz Jasper niezwykle szybki kowboj. Wspólnie grupa przyjaciół stanowi niezwykłą, wybuchową i niebezpieczną mieszankę.

Książka napisana została w bardzo lekki i przyjemny sposób. Miejscami opowieść jest nieco banalna, ale myślę, że miast odbierać, dodaje jej to uroku. Nie mogło zabraknąć także wątku romantycznego (czy nawet dwóch). Finley zauroczony jest zarówno książę Griffin jak i przywódca przestępczego światka Jack Dandy. Rudowłosa, niepozorna Emily również ma swoich adoratorów. Mimo że w powieści dzieją się niezbyt miłe rzeczy, a bijatyki można spotkać na co drugiej stronie, to jednak książka ma w sobie sporo ciepła i dobrego humoru. W cudowny sposób można się przy niej oderwać od szarej rzeczywistości. Wraz z końcem tomu zamyka się jedna, intrygująca przygoda, to jednak jeszcze nie wszystko. Na ostatnich stronach, autorka obiecuje nam kontynuację. Ja sama jestem ogromnie ciekawa co będzie dalej, a przeczytanie „Dziewczyny w stalowym gorsecie” serdecznie wszystkim polecam.

Za egzemplarz recenzencki serdecznie dziękuję portalowi Nastek

logo

Reklamy

Written by Vicky

"We don't need a reason to help people"

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s