zaulekpotworow„Zaułek potworów” to zbiór dziewiętnastu krótkich opowiadań ze świata grozy. Każda historia jest o czym innym i łączy je ze sobą jedynie gatunek. Pisarze stworzyli świat pełen upiorów, mitologicznych stworzeń, bestii i horroru. Motywem przewodnim i rzeczą, która tak naprawdę wyróżnia ten tom na tle innych jest fakt, że opowiadania pisane są z punktów widzenia potworów – a nie, tak jak zazwyczaj, walczących z nimi ludzi. Pomysł to bardzo oryginalny i ciekawy w swej prostocie. Jak jednak autorom udało się sprostać temu wyzwaniu?

Opowiadania, jak to bywa, trafiły się i lepsze i gorsze. Niektóre niestety w najmniejszym stopniu nie fascynowały, znalazło się jednak oczywiście też kilka perełek. Choć historie nie były jakoś specjalnie mrożące krew w żyłach, to książka nadrabia to okładką. Ona sama w sobie jest wystarczająco przerażająca i jestem przekonana – przyciągnie czytelnika.

Niektóre wątki w historiach są zaskakujące i dziwaczne – jak na przykład dziewczyna ghul i jej romans. Choć fabuła rzadko kiedy jest w książce rodem z przerażającego horroru, to jednak fantastyczne kąski, barwne i pomysłowe, smakują czasami równie wyśmienicie. Zależy tylko na co nastawił się czytelnik… Niekiedy jednak opowiadania wydają się zbyt krótkie, jakby na siłę, na zamówienie pisane specjalnie do tego zbioru. Na szczęście od reguły jak zawsze są wyjątki i pierwsza historia do zbioru nastawia bardzo pozytywnie.

Z czym kojarzą nam się potwory? Ze strachem, groteską, wszechobecnym złem. Kilkakrotnie (choćby w bajce „Potwory i spółka”) przedstawiano je jednak z zupełnie innej strony. Może mają jakieś kierujące nimi motywy? Własne myśli? Logikę? Osobowość? Ten właśnie pomysł to podstawa dziwnego, mrocznego zbioru. Ma on spory potencjał, który jednak nie do końca został przez wszystkich pisarzy wykorzystany, a szkoda. Jest dobrze – mogłoby być jednak znacznie lepiej.

Antologia należy do tych nietypowych. Czyta się ją szybko i przyjemnie. Niektóre opowiadania naprawdę fascynują, natomiast te gorsze potraktować można niczym reklamy, które telewizja wyświetla czasem podczas oglądania filmu. To taka przerwa przed ciekawą kontynuacją. Jeżeli ktoś lubi klasyczne straszydła, to „Zaułek potworów” będzie dla niego idealny. Na psychiczne udręki rodem z Chin i Japonii albo amerykańskie wampiry z okładki Vouge nie ma co liczyć. Mimo że nie było bardzo strasznie, antologię jako całokształt – polecam!

Za egzemplarz recenzencki serdecznie dziękuję wydawnictwu G+J

gj

Reklamy

Written by Vicky

"We don't need a reason to help people"

1 comment

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s