ukryta„Ukryta” jest już dziesiątym z kolei tomem cyklu „Dom Nocy”, opowiadającego o akademii dla wampirów. Stworzenia te jednak nie są w powieści przedstawione typowo. Przemiana może spotkać każdego. Pewnego dnia po prostu pojawia się przed tobą przedstawiciel Domu Nocy i Cię naznacza. To wszystko. Od tej pory musisz wyrzec się przyjaciół i rodziny, by dołączyć do grona swoich pobratymców w tej niesamowitej, elitarnej szkole. To właśnie spotkało główną bohaterkę Zoey Redbird. Od tamtej pory jednak wydarzyły się setki różnych rzeczy, a historia wartko popędziła naprzód. Czego więc spodziewać możemy się tym razem?

Wreszcie, a trwało to naprawdę długo, wszyscy poznali prawdziwą naturę i zamiary Neferet i teraz Zoey oraz jej przyjaciele mogą liczyć na wsparcie Rady Wampirów. Czy to jednak w jakikolwiek sposób rozwiązuje problem? Czy nie jest już przypadkiem za późno? Czy zło za bardzo nie urosło w siłę? Dodatkowo wśród przyjaciół rodzą się kłótnie. Panuje zły nastrój, a to również wcale nie pomaga. Zoey nie wie czy może zaufać swoim zmysłom i intuicji. Jeśli to zrobi, a ten krok okaże się fałszywy, ściągnie na Dom Nocy jeszcze większe niebezpieczeństwo.

Jednego czytelnicy mogą być pewni – przy bujnej wyobraźni i kreatywności autorek, niespodzianek w serii „Dom Nocy” nigdy nie zabraknie. Przygoda goni przygodę. Nowi bohaterowie ukazują się niczym grzyby po deszczu, a jednocześnie pisarki nie zapominają o starych. Cykl od początku był dość serialowy, ale teraz przeszedł sam siebie. Akcja, przygody, tajemnice, niespodzianki, zagmatwane relacje i uczucia. Książka może zbyt mądra nie jest, ale z pewnością nie sposób się z nią nudzić.

Na początku cyklu oglądaliśmy świat oczami głównej bohaterki, od kilku jednak tomów narracja prowadzona jest z punktu widzenia różnych postaci, co zdecydowanie podziałało dobrze na powieść, nie tylko dlatego, że lepiej możemy poznać innych bohaterów, ale także ponieważ sama Zoey jest osobą dość irytującą i chyba najmniej ją lubię z całego panteonu. Momentami naprawdę ciężko jej dobrze  życzyć. Również mimo że książki czyta się płynnie, a ich fabuła jest wciągająca, to w oczy razi język, jakim zostały napisane – zwłaszcza ten w dialogach. Może to zabieg zamierzony, może nie, z pewnością jednak można to było zrobić lepiej – choć przypuszczam, że amerykańskim czytelnikom wcale to nie przeszkadza.

Jedne tomy serii „Dom Nocy” są lepsze, inne gorsze, pisarki jednak doszły już do takiej wprawy, że elementy układanki doskonale do siebie pasują, a w fabule nie ma nieścisłości czy wręcz sprzeczności jak to się niekiedy zdarza. Zauważyłam również, że młodsze czytelniczki są powieścią zachwycone, dla starszych jednak jest to cykl „mogę przeczytać, nie jest specjalnie nudny, ale to też żadna rewelacja”. Osobiście uważam, że to dobra książka dla kogoś, kto lubi oglądać seriale. To zaskakująca, ciekawa i pełna akcji, a jednocześnie niezbyt wymagająca lektura.

Za egzemplarz recenzencki serdecznie dziękuję grupie wydawniczej Publicat

Publicat Logooo1

Reklamy

Written by Vicky

"We don't need a reason to help people"

1 comment

  1. Kończyłam czytać serię na 6 tym tomie, ale mam zamiar wreszcie ją nadgonić i już mam u siebie dwie kolejne części;) Seria nie należy może do książek wysokich lotów, ale szybko i przyjemnie się ją czyta ;)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s