ewyCzy wierzycie w anioły? Wielu ludzi wierzy. Gdy więc pewnego dnia na Youtube pojawił się film, na którym ktoś udokumentował ich istnienie, a dookoła rozeszła się wieść, że na stromych skałach pod urwiskiem pojawiają się tajemnicze rysunki, rzesze turystów zaczęły odwiedzać niewielkie miasteczko, położone w Zatoce Aniołów. Nie dla każdego jednak jest to wakacyjna atrakcja. Niektórzy mają nadzieję znaleźć tu spokój lub po prostu ukryć się przed całym światem.

Mąż Brianny został oskarżony o kradzież, skazany i zamknięty w więzieniu. Kiedy wreszcie zbliżała się chwila upragnionej wolności i powrotu do domu, mężczyzna ginie w bójce pomiędzy więźniami. Zrozpaczona Brianna zabiera swojego synka i powraca do Zatoki Aniołów. Jest przekonana o niewinności męża i za wszelką cenę pragnie jej dowieść. Jednak Jason, policjant i dawny przyjaciel zmarłego, myśli zupełnie inaczej. Stają po dwóch stronach barykady, a jednak, w pewnym momencie, więcej zaczyna ich łączyć niż dzielić. Wybory w życiu często bywają trudne, ten jednak dla Brianny i Jasona będzie jednym z najtrudniejszym.

„Trzy twarze Ewy” to już trzeci tom opisujący życie poszczególnych mieszkańców Zatoki Aniołów. W każdej z części pojawia się wątek kryminalny i głębokie uczucie – choć nie dla wszystkich par kończy się to szczęśliwie. W tle natomiast opowiadana jest historia Gabrielli – statku osadniczego, który rozbił się w pobliżu wybrzeża lata wcześniej. To właśnie nad pierwszymi mieszkańcami miasteczka zaczęły czuwać anioły, a teraz, po tak długim czasie, w dalszym ciągu chronią żyjących obecnie potomków. Wątek ten dodaje powieści tajemniczości, wzbudza zwątpienie i każe się zastanawiać w co wierzyć oraz czy istnieje gdzieś tam na świecie coś znacznie ważniejszego. Gdyby nie anioły, książka byłaby zwyczajnym romansem lub kryminałem, dzięki nim jednak stała się unikatowa i magiczna.

Czytam kolejny tom i w dalszym ciągu się serią Barbary Freethy nie znudziłam. Jej styl pisania jest lekki i przyjemny, ma ciekawe pomysły, które dobrze wykorzystuje. Co prawda momentami czuję się jakbym oglądała serial, ale chyba o to właśnie pisarce chodziło – książka między innymi miała być o życiu zwyczajnych ludzi. Atmosfera miasteczka jest niezwykła, ciepła i niezastąpiona. To pełne uroku miejsce, w którym jednak potrafią dziać się przerażające rzeczy. Choć sądzę, że autorka jest niepoprawną optymistką, ponieważ w każdym, nawet najgorszym człowieku, potrafi odnaleźć tlącą się leciutko iskierkę dobra.

Podoba mi się również to, że powracamy do bohaterów z poprzednich tomów. Możemy poznać ich dalsze losy, cieszyć się ich radością i współczuć, gdy zdarzają się im kolejne nieszczęścia. To bardzo pozytywne urozmaicenie książki, sprawiające, że z niecierpliwością czeka się na kolejny tom. Niestety historię czyta się tak szybko, że nawet nie sposób zorientować się, kiedy dotarło się do ostatnich kartek i na tą kolejną cześć trzeba trochę poczekać.

Powieść jest czarująca, urokliwa, pełna magii. Przyjaźń, miłość, strach, wola walki goszczą na każdej stronie. Opisy w książce są rozbudowane i pełne barw, a jednocześnie autorce udało uniknąć się dłużyzn. Fabuła została należycie przemyślana, a akcja toczy się wartko, od czasu do czasu odskakując na boki, by na chwilę podążyć za innym tematem. Przyznam szczerze, że po przeczytaniu „Na cienistej plaży” często zastanawiałam się kiedy pojawi się kolejna cześć. Teraz dostępna jest również czwarta, nosząca tytuł „Ukryte wodospady”, która opowiada historię Isabelli i Nicka, i którą, mam nadzieję, już niedługo również przeczytam. Polecam, ponieważ naprawdę warto!

Za egzemplarz recenzencki serdecznie dziękuję wydawnictwu Bis

Bis

Reklamy

Written by Vicky

"We don't need a reason to help people"

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s