mroczna_ton_large„Mroczna toń” jest kontynuacją książek „Syrena” oraz „Głębia”. Główna bohaterka serii, Vanessa Sands, pewnego dnia dowiaduje się, że jej biologiczna matka jest syreną – istotą rodem z mitologii. Od tej pory, dzień po dniu, odkrywa tajemnice swojego dziedzictwa i dowiaduje się, że ma ono zdecydowanie więcej wad niż zalet.

Książka oprócz wątku fantasy ma w sobie elementy dobrego kryminału. Pierwszy tom zaczyna się tajemniczą śmiercią Justine – siostry Vanessy. Później jest tylko ciekawiej. W „Mrocznej toni”, dla odmiany, zamiast mężczyzn ginących z uśmiechem na ustach, umierają młode kobiety. Wszystkie one są ze sobą w jakiś sposób powiązane. Vanessa wraz z przyjaciółmi za wszelką cenę pragnie powstrzymać mordercę, ale nie tylko to stało się jej problemem. Dziewczyna z minuty na minutę staje się coraz słabsza. Nie pomaga jej już sól i kąpiele w morskiej wodzie. Jej syreniemu organizmowi zdecydowanie czegoś brakuje…

„Syrena” była pozycją pomysłową i niezwykle wciągającą. Trzymała w napięciu od pierwszych kartek. Gdy tajemnica, która otaczała Vanessę i jej życie została ujawniona, okazało się, że dziać może się znacznie więcej. W trzecim tomie bohaterka wraz z rodzicami powraca do, naznaczonego złą sławą, Winter Harbor, by i tym razem zostać wplątaną w wir niebezpiecznych wydarzeń. Fabuła powieści jest ciekawa, a akcja toczy się wartko. Jedyne czego zabrakło „Mrocznej toni” to niespodzianek jakie niosły ze sobą poprzednie tomy. Wszystkie najważniejsze informacje zostały przekazane czytelnikom już wcześniej i zabrakło jakiegoś większego elementu zaskoczenia. Mimo tego jest to całkiem udana kontynuacja dobrze rozpoczętej serii.

Nie jestem właściwie przekonana czy lubię bohaterów syreniego cyklu. Są nieco naiwni i w większości wydają się działać zupełnie bezmyślnie – wliczając w to samą Vanessę, której rzekomej przemiany właściwie bym nie dostrzegła, gdyby wielokrotnie nie wspomniała o niej autorka. Nie ukrywam jednak, że mimo iż osobiście zmieniłabym parę elementów, to przyjemnie poznaje się ich losy, a o ich przygodach po prostu fajnie się czyta. Trzeci tom wypada dość słabo na tle pozostałych, ale cała seria jest pozycją godną uwagi, czymś zupełnie nowym, tajemniczym i zaskakującym. Jestem zadowolona, że miałam okazję się z nią zapoznać.

Wydanie książki jak zwykle jest bardzo ładne. Staranności i dobrych pomysłów – zarówno tych graficznych jak i co do edycji tekstu – Wydawnictwu Dolnośląskiemu nigdy nie brakowało. Cykl pasuje do siebie kolorystycznie, tom ma moje ulubione skrzydełka, dzięki którym nie zaginają się rogi i przydatną informację o pozostałych częściach – włącznie ze zdjęciami okładek. Pod tym względem pozycji nie mam nic do zarzucenia.

„Mroczna toń” to ciekawa, wciągająca przygoda i udana kontynuacja całej serii. Oprócz wątków nadprzyrodzonych pisarka wymyśliła intrygujący, dobrze ułożony kryminał. Syreny z jej powieści są czymś nowym i niezwykłym. To istoty, jakich jeszcze nie było. Natomiast magiczna atmosfera nadmorskiego miasteczka idealnie pasuje do wakacyjnego okresu. To doskonały cykl by spędzić z nim letnie ferie – zwłaszcza jeżeli w planach mamy wyjazd nad morze… Z pewnością nie będzie nudno!

Za egzemplarz recenzencki serdecznie dziękuję grupie wydawniczej Publicat

Publicat Logooo1

Reklamy

Written by Vicky

"We don't need a reason to help people"

One comment

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s