zlota-lilia-richelle-mead-1Richelle Mead jest już obecnie dość znaną autorką tak zwanego „young adult fiction” (czyli książek dla młodzieży). Jej powieści wydawane są w Stanach Zjednoczonych, Ameryce południowej, Europie, Azji i Oceanii. W Polsce wyszła już ostatnia część jej najpopularniejszej serii „Akademia Wampirów”. Obecnie natomiast ukazuje się niezbyt ściśle związana kontynuacja, nosząca tytuł „Kroniki Krwi”, której drugim tomem jest recenzowana przeze mnie „Złota Lilia”.

„Złota Lilia” to dalszy ciąg przygód Sydney – alchemiczki, której zadaniem jest chronić sekretu istnienia wampirów przed ludźmi. Po przesłuchaniu dziewczyna wraca do Palm Spring, by dalej chronić swoich przyjaciół. Tam czekają na nią nie tylko nowe niebezpieczeństwa, ale również zwyczajne problemy, jak choćby te sercowe. Dodatkowo pojawia się też problem nowej, nieznanej sfery magicznej, którą władała Lissy z „Akademii Wampirów”. Dymitr wraz z Sonią prowadzą badania nad jej wpływem na strzygi oraz dampiry. Kto wie, może nawet w jakiś sposób uda się „uleczyć” tych, którzy przeszli na „ciemną stronę mocy”… Po spokojnym wstępie, i tym razem, działo się będzie aż nazbyt wiele.

Wartka akcja i ciekawi bohaterowie to nie jedyne zalety serii. Książki Richelle Mead zawsze mają w sobie „to coś”, niezwykle wciągają i przyjemnie się je czyta – nie ważne który to już tom serii. Lekturze za każdym razem towarzyszy ten przyjemny, niezastąpiony dreszczyk emocji. Pisarka wie, jak zaskarbić sobie serce i utrzymać zainteresowanie czytelnika.

Fabuła w tym tomie nabiera tempa mniej więcej w połowie książki, nie można jednak powiedzieć, że wcześniej nic się nie dzieje. Wracamy do ukochanych bohaterów  – takich jak Dymitr czy Adrian – i poznajemy drobne szczegóły z ich życia. Ważna jest oczywiście też sama Sydney, która wciąż zmaga się ze swoimi własnymi demonami. Również w tej części nie zabraknie humoru, sarkazmu i pełnych uroku sytuacji.

Bardzo podoba mi się twórczość Richelle Mead oraz to w jaki sposób potrafi urozmaicić już stworzony przez siebie świat. „Kroniki Krwi” żądzą się tymi samymi prawami, do których przywykłam czytając „Akademię Wampirów”, a jednak są zupełnie inne. Nowe, ciekawe pomysły, dodatkowe, oryginalne role w społeczeństwie i coraz to bardziej pomysłowi bohaterowie. Do tych samych, starych zagrożeń dodane zostały nowe intrygi i wciągające przygody. Wszystko to natomiast zostało połączone by stworzyć wspaniałą, niezwykle wciągającą powieść.

Styl pisarka ma już wręcz wyuczony. Posługuje się lekkim w odbiorze językiem, także same w sobie słowa po prostu przyjemnie się czyta. Mimo że tworzy naprawdę dużo, to i tak wszystkie jej historie są niepowtarzalne i wciągające. Zarówno do przeczytania „Akademii Wampirów” jak i „Kronik Krwi” gorąco zachęcam. To lektura idealna dla wszystkich lubiących tak zwaną literaturę paranormalną (nie zabraknie również romansu, ale nie jest on głównym wątkiem powieści).

Za egzemplarz recenzencki serdecznie dziękuję wydawnictwu Nasza Księgarnia

logo nasza ksiegarnia

Reklamy

Written by Vicky

"We don't need a reason to help people"

2 komentarze

  1. Kroniki Krwi szalenie mi się podobają ;) Wcześniejszą serię AW tez lubiłam, ale to chyba z S. bardziej się jednak identyfikuję i jakoś mocniej przeżywam losy młodej alchemiczki.
    Szkoda tylko, że wydawnictwo każe AŻ TYLE czekać na kolejne części.
    Jedna z lepszych serii wydawanych obecnie :)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s