1362752054hpl_500pxJednego można być pewnym – listonosz H.P. Lovecrafta był bardzo zapracowanym człowiekiem. Ilość korespondencji przychodzącej i wychodzącej od samotnika jest doprawdy ogromna i wzbudza wielki szacunek. Jednak rodzi również pytanie, jakim cudem pisarz miał jeszcze czas na tworzenie opowiadań i poezji? Po lekturze „Koszmarów i Fantazji ” nabieram przekonania iż prozę i poezję pisał mu sam Nyarlathotep, a on pisały tylko – czy raczej aż – listy.

Twórczość Lovecrafta być może jest tak niezwykła, ponieważ pisarz praktycznie całe życie spędził w rodzinnym Providence w stanie Rhode Island i od początku był samotnikiem, spędzającym czas głównie w domu, wychodząc jedynie od czasu do czasu na nocne spacery. Dlatego też często nazywano go Samotnikiem z Providence. Howard Phillips Lovecraft to amerykański pisarz końca XIX wieku. Autor fantasy i powieści grozy, składających się na, jakże w dzisiejszych czasach popularną, mitologię Cthulhu. Jest jednym z prekursorów tego rodzaju literatury i autorzy opowiadań i książek utrzymanych w tej konwencji niejednokrotnie używają stworzonego przez Lovecrafta świata.

Lektura Koszmarów i Fantazji jest niesamowitym doświadczeniem. Szczególnie dzięki bardzo ciekawemu doborowi listów i innych tekstów. Tu praca redakcji wydaje się naprawdę dobrze wykonana. Bogactwo tematyczne tego zbioru unaocznia czytelnikowi złożoność osobowości Samotnika z Providence oraz mnogość jego zainteresowań. Z tego wiecznie mieszającego się tygla pasji, koników i uprzedzeń powstają dzieła Lovecrafta. Jedynie z lekką przesadą można by było stwierdzić, iż łatwiej wymienić tematy nieporuszane w „Koszmarach i Fantazjach” niż wyliczyć to o czym przeczytamy we wspomnianej książce. Wymienię więc ledwie kilka przykładów.

Znane jest zamiłowanie H.P. Lovecrafta do architektury, tutaj przekonamy się z jaką drobiazgowością potrafił wychwytywać detale i z jakim znawstwem oraz pedanterią przyporządkowywał je do określonych styli architektonicznych. W innym z kolei liście pisał o ubiorze i prawdę mówiąc pomimo że styl może razić rasizmem i pogardą dla innych – czego przykładem jest cytat „jestem tępym wieśniakiem, jestem mieszańcem i rynsztokowym szczurem”, który odnosił się do sposobu myślenia osób ubierających się w określony sposób, to można go potraktować za ponadczasowy i odpowiadający obecnym zdegenerowanym czasom. Trudno momentami nie potakiwać gdy czyta się o zniewieściałej modzie męskiej, będącej wyrazem marności osób podążających za nią.

Jako wielki miłośnik i uczeń Edgara Alana Poe, Lovecraft zdobył o nim dużą wiedzę. Podzielił się nią w liście opisującym miejsca związane ze swoim mentorem. I co ciekawe wymienił jakie miejsca są w jakiś sposób wyróżnione przez potomnych, a także gdzie jest bujany fotel na którym siadywał wielki pisarz. Prawdziwy przewodnik śladami Poe-go.

Obecnie panuje pewna moda, a dla niektórych niestety konieczność taniego podróżowania. Otóż Martyna Wojciechowska, czyli blondynka, nie była pierwszą która podróżowała w ten sposób. Hovard pokazał w jednym z listów jak można było to robić w początkach XX wieku. Jedzenie w puszkach, tanie noclegi, i targowanie się, to były jego sposoby.

Czytelnik może też zapoznać się ze znakomitym esejem twórców mitologii Cthulhu o wyższości kotów nad psami i miłośników kotów nad miłośnikami psów. Temat może i żartobliwy i nie nazbyt poważny, ale na stałe już zagościł w pytaniach zadawanych pisarzom. Istnieją nawet osobne teksty znanych autorów poświęcone upodobaniom do kotów i psów. Co ciekawe – większość podziela zdanie Lovecrafta.

Czytając tom „Koszmary i Fantazje” znaleźć można niezwykle ciekawy notatnik Samotnika z Providence. Jest to zapis ponad dwustu pomysłów autora. I są to zarówno, pojedyncze zdania, jak i trochę większe zarysowania pomysłów na fabułę, jakieś cytaty, a nawet pojedyncze słowa. Rewelacja. Sama notuję różne pomysły, także przyznam, iż trochę mi schlebia gdy okazuję się, że taki autor robił to również.

Przy niektórych notkach można znaleźć informację gdzie później Lovecraft użył danego pomysłu. Zresztą ta część książki jest przykładem na to jak świetnym aparatem naukowym została opatrzona. Jest wiele przypisów,
i to takich które naprawdę warto przeczytać. Nie można zapomnieć o zabawnej autobiografii H.P. Lovecrafta, która rozpoczyna podróż po listach i esejach.

Może streszczam treść książki na przekór kolejności, ale w „Koszmarach i Fantazjach” ważną rolę spełnia również przedmowa i słowo od tłumacza. I jak z ręką na sercu przyznaję, że nierzadko omijam tą część książki, to tutaj nie żałuję spędzonych przy niej chwil. Przedmowa została wystylizowana na list do Lovecrafta z którego dowiadujemy się jak ważną osobą był dla Joshiego (pierwotnego autora – czy może raczej redaktora – wyboru listów i esejów). Jest także przewodnikiem i krótkim opisem co kryje się w książce. Tłumacz zaś opisał na potrzeby czytelnika zwyczaje epistolograficzne Samotnika. Jak, gdzie i do kogo pisał. Z pewnością dzięki tym dwóm tekstom znacznie łatwiej zrozumieć listy Hovarda.

Na końcu książki zamieszczono słownik adresatów i osób występujących na jej łamach, poszerzony o krótkie noty biograficzne i związki z Lovecraftem. Przydatna rzecz, zwłaszcza dla osób szukających autorów współtworzących w swoich tekstach mitologie Cthulhu. Jako byłą czytelniczkę czasopisma „Magia i Miecz” cieszą mnie rysunki Huberta Czajkowskiego, którego zapamiętałam ze świetnych ilustracji towarzyszącym artykułom o grze RPG Zew Cthulhu.

„Koszmary i fantazje, listy i eseje” to zbiór intrygujących informacji na temat życia i osoby H.P. Lovecrafta. To bogate źródło wiedzy dla wszystkich miłośników mitologii Cthulhu. Dodatkowo książka wydana została w naprawdę ładny i porządny sposób – twarda oprawa, klimatyczna grafika okładki, szyte strony. To dzieło wręcz do zakochania. Nie pozostaje mi nic innego jak tylko pozycję gorąco wszystkim polecić.

Za egzemplarz recenzencki serdecznie dziękuję wydawnictwu SQN

logo_top

Tekst stanowi oficjalną recenzję dla portalu Secretum

secretum

Reklamy

Written by Vicky

"We don't need a reason to help people"

1 comment

  1. Recenzja wywołała we mnie potrzebę zakupu tej książki. Ja autorce dziękuje, portfel zaś na nią pomstuje ;-)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s