kruk-b-iext20252450„Kruk” to już trzeci tom serii Pellinor, której ostatnia – czwarta część – zaplanowana została przez wydawnictwo Galeria Książki na czerwiec 2013 roku. Cykl oparty jest na intrygującym pomyśle autorki – we wstępie oznajmia ona, że historię przetłumaczyła z annaryjskiego tekstu „Naraudh Lar-Chane” (w wolnym tłumaczeniu – „Zagadka Drzewnej Pieśni”). Przyznam szczerze, że przez jakiś czas zastanawiałam się czy lud i język o których wspomina Allison Croggon istniały naprawdę. Po małym śledztwie internetowym dowiedziałam się, że jest to jednak po prostu ciekawe podłoże powieści – pomysł, który wyróżnia serię Pellinoru spośród innych.

Maerad była niewolnicą. Choć od zawsze wiedziała, że jest wyjątkowa, nigdy nie marzyła, że może czekać na nią inne życie. Gdy w ucieczce pomaga jej jednak tajemniczy mężczyzna, który okazuje się być bardem (określenie czarodzieja z powieści), wszystko się zmienia. Maerad przeznaczone są wielkie czyny, rozwiązanie zagadki Drzewnej Pieśni i być może uratowanie całego świata… W trzeciej części, zatytułowanej „Kruk”, dziewczyna spotyka swojego brata – Hema. Ich ścieżki jednak muszą się rozejść, gdyż bohaterka bardzo poważnie podchodzi do powierzonego jej zadania. Hem jednak jest przekonany, że jego przeznaczeniem jest udzielić siostrze wszelkiej, możliwej pomocy.

W powieści przedstawiony zostaje odwieczny konflikt dobra ze złem. To walka światła z mrokiem. Historia snuta jest w poważnym, dość smutnym i przerażającym tonie – autorka postarała się o to, by świat, który stworzyła, czytelnicy widzieli jako miejsce nieprzyjazne i wyniszczone, jednocześnie zaznaczając, że kiedyś było lepiej i o powrót tych starych czasów walczą właśnie bohaterowie. Całość jest bardzo opisowa – akcja nie toczy się zbyt warto, za to barw w treści nie brakuje. Dzięki szczegółowym opisom bez trudu możemy sobie wyobrazić wymyśloną, baśniową, pełną magii i potworów rzeczywistość, ale równocześnie to właśnie przez nie niekiedy pisarce nie udało się uniknąć dłużyzn. Fabularnie jednak historia jest ciekawa i przemyślana w najdrobniejszych nawet szczegółach.

„Kruk”, tak jak i poprzednie części, zachwyca swoim wydaniem. Ładna, sztywna okładka, szczegółowa, porządnie narysowana mapa, w czytelny i przyjemny dla oka sposób rozłożone rozdziały. Również tłumaczenie i edycja tekstu są bez najmniejszych zarzutów. Oby czwarta część wydana została na równie wysokim poziomie.

Tetralogia Pellinoru to dziecko ciekawego pomysłu, który zrodził się w głowie, pełnej pasji pisarki. „Kruk” jest pozycją niewątpliwie godną uwagi, jednak osobiście uważam, że nie dla każdego się nadaje. Powieścią zachwycone nie będą osoby lubiące lektury lekkie, przypominające bardziej scenariusze filmowe niż literaturę piękną. Tym natomiast, którzy lubią barwne opisy i zaczytują się w słowie pisanym, serdecznie serię „Pellinoru” polecam.

Za egzemplarz recenzencki serdecznie dziękuję Galerii Książki

galeriaksiazki

Reklamy

Written by Vicky

"We don't need a reason to help people"

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s