p176_maxHistoria od zawsze niesie ze sobą niewinne ofiary. Padają bezpodstawne oskarżenia, bo przecież w każdej sprawie musi znaleźć się winowajca. Nie ważne czy tak naprawdę dana osoba ma cokolwiek na sumieniu. Liczy się sam fakt zrzucenia na kogoś odpowiedzialności. Motyw ten powtarza się niezwykle często i, jak się okazuje, stanowi również podstawę ku temu, by stworzyć dobrą powieść.

Giną dzieci. Rozpoczyna się polowanie na czarownice. Marta, akuszerka, oskarżona zostaje o uprawianie czarnej magii. Ma zostać przesłuchana i przyznać się do winy, by skazać ją można było na śmierć. Kat jednak, w którego ręce trafia, nie wierzy w winę kobiety. Wraz ze swoją córką i synem miejskiego medyka postanawiają przeprowadzić własne śledztwo. Dokąd jednak zawiedzie ich trop?

Książka ma swoje tło zarówno historyczne jak i polityczne. Akcja powieści dzieje się tuż po wyniszczającej wojnie trzydziestoletniej, w bawarskim miasteczku – Schongau, które ciągle walczyć musi o swoje istnienie. Nie dość, że konkuruje z sąsiednim miastem, to jeszcze grozi mu możliwość wykluczenia ze szlaku handlowego. Niedola i bieda czają się tuż za rogiem. Na domiar złego ludziom nieobce jest widmo epidemii. Kiedy do tego pojawia się fala brutalnych morderstw, los ludności wydaje się być przesądzony. Jedynym rozsądnym rozwiązaniem jest znalezienie ofiary. Osoby, na którą zrzucić można winę. Kogoś na kim tłum będzie mógł wyładować swój gniew.

Jako ciekawostkę dodam również, że autor w powieść wplótł własnych przodków. On sam wywodzi się z linii Kuislów, którzy od XVI do XIX wieku byli najsłynniejszą dynastią katów w Bawarii. Pisarz z pewnością wczuł się we własną powieść. Ze wszystkich sił stara się przedstawić targające bohaterami sprzeczne emocje. Magdalena, córka kata, jest dziewczyną nietypową jak na swoje czasy. Inteligentna, a do tego wykształcona, o co zadbał jej ojciec, zdecydowanie wyróżnia się na tle społeczeństwa. Zauroczona jest Simonem, synem miejscowego medyka, który przez wzgląd na olbrzymią bibliotekę, z przyjemnością odwiedza dom kata. Przyjemnie również czyta się o wielu, pobocznych postaciach, które kiedyś żyły naprawdę, a Oliver Pötzsch, w swojej książce, po latach, ożywił je ponownie.

Powieść czyta się szybko i z prawdziwą przyjemnością. Autor dołożył wszelkich starań by przedstawić czytelnikom historyczne realia w barwny i szczegółowy sposób. Obok wątku kryminalnego, pojawia się też wiele innych – jak choćby historia zakazanej miłości czy przedstawienie ograniczeń ludzkiego postrzegania rzeczy. Głupota jest czymś wiecznym, powszechnym i nieśmiertelnym i to w przejrzysty sposób ukazuje nam pisarz. Krótko mówiąc – z książką nie da się nudzić. Jest przemyślana, ciekawa i dopracowana w najmniejszych nawet szczegółach. Właściwie zastrzeżenia mogłabym mieć jedynie do przewidywalności całej intrygi, mimo jednak, że to kryminał, nie było to zasadniczą podstawą książki. Zakończenie natomiast to czysta „licencja poetica”, które jednak mnie, jako czytelniczkę, (mimo iż wydaje się być bardzo mało realne) jak najbardziej zadowala.

Wydanie powieści również nie pozostawia wiele do życzenia, gdybym miała marudzić, zmieniłabym może jedynie okładkę. Nie chodzi mi o grafikę, bo ta z pewnością do złych nie należy, a raczej o trwałość materiału (mimo że dbam o książki, mój egzemplarz ma już pozaginane rogi). Nie można mieć jednak wszystkiego, a do edycji tekstu i tłumaczenia nie mam najmniejszych zastrzeżeń.

Podsumowując – „Córka kata” to thriller historyczny jak najbardziej godny uwagi i polecenia. Mimo że osobiście nie przepadam ani za sensacją ani za powieściami historycznymi, to tą konkretną książkę przeczytałam z prawdziwą przyjemnością. Jestem przekonana, że każdy amator literatury, w powieści znajdzie coś dla siebie – nie ważne czy jest miłośnikiem romansów, kryminałów czy grozy.

CorkaKata-3dZa egzemplarz recenzencki serdecznie dziękuję portalowi Nastek

logo

Reklamy

Written by Vicky

"We don't need a reason to help people"

2 comments

  1. Książka bardzo mi się podobała. Trafiła nawet na listę moich ulubionych, choć takie książki często omijałam. :)
    A co do wydania… Owszem, okładka nieco się zagina, ale poza tym jest rzeczywiście bez zarzutu. :)

  2. Hm brzmi ciekawie, może kiedyś przeczytam, lecz jak na razie mam zbyt dużo książek pojawia się w kolejce. Chociaż dawno nie czytałem pożarnego kryminału, wiec kto wie.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s