Mazury są piękne, obfitują w lasy i jeziora. Wiele osób wyjeżdża tam na wakacje. Chcą zakosztować wiejskiego życia. Czy jednak na co dzień wygląda ono równie sielankowo? Co jeśli rzeczywistość jest całkiem inna?

Joanna urodziła się na wsi w wielodzietnej rodzinie. Jej ojciec zmarł na zawał serca i została sama z rodzeństwem i matką. Nigdy im się nie przelewało, ale po śmierci męża kobieta walczy ze wszystkich sił by utrzymać rodzinę, a córka pomaga jej jak może. Nie każdy jednak ma tyle szczęścia by posiadać kochającą, zaradną rodzinę. Większość mieszkańców wsi Jagiełkowo w ciągu kilku dni przepija swoje wypłaty. Dzieci nie zdają matury, bo i po co? Natomiast ulubionym zajęciem sąsiadów są wszechobecne plotki. Asia jednak jest ambitną dziewczyną. Nie pasuje do wiejskiej społeczności. Kończy liceum z bardzo dobrymi wynikami i zaczyna studia w Warszawie. Czuje jednak, że to również nie jest miejsce dla niej. Nie potrafi być szczęśliwa i marzy o tym, by wreszcie odnaleźć swoją ścieżkę.

„Lato Joanny” to przyjemna, krótka książeczka, opowiadająca o zagubionej dziewczynie. W sam raz na kilka godzin podróży pociągiem. Kiedy Asia poznaje uprzejmego, miłego i troskliwego Tomasza, który ucieka przed wielkomiejskim zgiełkiem i własnymi problemami, bardzo szybko się w nim zakochuje. Kłopot polega jednak na tym, że mężczyzna jest od niej znacznie starszy, rozwiódł się z żoną i ma prawie dorosłą córkę. Nic jednak nie stoi na przeszkodzie, by zostali przyjaciółmi. I tak właśnie się dzieje – ponieważ Tomasz wydaje się być jedyną osobą, która naprawdę Joannę rozumie.

Powieść jest jednocześnie prosta i ujmująca. Trochę nie podoba mi się język, którego używa autorkach, chyba tylko po to, żeby dosadniej podkreślić „wiejskie maniery”. Tylko, że przecież trzecioosobowy narrator wcale nie musi należeć do tego środowiska… Ciekawym zabiegiem literackim są zaznaczone kursywą wstawki z myśli i pamiętnika Joanny. Dzięki nim dziewczyna staje się czytelnikowi znacznie bliższa i zdecydowanie łatwiej zrozumieć jej decyzje i uczucia.

Historia Joanny to pełne radości i smutku przesłanie. Książka opowiada o ludzkich losach i o tym, że każdy dokonuje w życiu własnych wyborów. Nic nie jest od razu piękne i kolorowe, ale na wszystko można zapracować, wystarczy tylko się nie poddawać i naprawdę chcieć. Małgorzata Cichalewska sama tego dowiodła, startując w I edycji Konkursu Literackiego Wydawnictwa Telbit na powieść dla młodzieży, w którym „Lato Joanny” – jej debiutancka powieść – otrzymało wyróżnienie.

Do przeczytania książki zachęcam. Autorka nie waha się przed powiedzeniem czytelnikom kilku słów prawdy i to wcale nie w łagodny sposób. W powieści wiele się dzieje, mimo tego, że ma zaledwie 150 stron. Tom jest niewielki i lekki, więc wygodnie się z nim podróżuje. To opowieść w sam raz do pociągu, autobusu czy tramwaju. Wciąga i już od pierwszych kartek wzbudza w czytelniku chęć poznania całej historii. Joanna to dziewczyna jakich wiele – mało jednak jest takich, które tak dobrze poradziłyby sobie z jej sytuacją i życiem. Nie poddając się i brnąc do przodu.

Za egzemplarz recenzencki serdecznie dziękuję wydawnictwu Telbit

Reklamy

Written by Vicky

"We don't need a reason to help people"

3 comments

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s