Czym jest stalking i czy naprawdę stanowi tak wielki problem? Skorzystałam z podanej w książce strony internetowej, prowadzonej przez Adama Straszewicza i oto czego się dowiedziałam. Stalking jest to uporczywe prześladowanie lub nękanie, które może przybierać różne formy (…). Do najbardziej spotykanych należą – wysyłanie listów lub smsów, przesyłanie niechcianych prezentów lub kwiatów, uporczywe telefonowanie, śledzenie, odbywanie wizyt w domu i miejscu pracy, publiczne upokarzanie, niszczenie własności ofiary, groźby, a nawet realna przemoc. Stalking może wywrzeć rujnujący wpływ na psychiczną bądź fizyczną kondycję ofiary, a także na jej postrzeganie przestrzeni społecznej i relacje z innymi ludźmi. Taką właśnie sytuacje, w niezwykle wiarygodny sposób, przedstawiła w swojej książce Olga Rudnicka.

Julia jest zwyczajną dziewczyną. Jej marzeniem jest normalne, spokojne życie u boku ukochanego mężczyzny. Nie ma żadnych większych ambicji ani nierealnych planów. Chce spędzać czas z przyjaciółmi i cieszyć się z tego co ma. Ktoś jednak postanowił jej to odebrać. Pewnego dnia, do salonu w którym pracuje, przychodzi kurier z bukietem róż. Od tego wszystko się zaczyna. Romantyczne smsy, kwiaty, głuche telefony. Na początku wszyscy są zachwyceni takimi gestami i cichym wielbicielem dziewczyny. Później jednak zaczynają się bać i odwracają się od niczemu niewinnej Julii. Natomiast opętany na jej punkcie nieznajomy krok po kroku rujnuje jej życie.

Książka napisana jest bardzo dobrze. Nie ma w niej żadnych wydumanych sytuacji. Wszystko wydaje się być jak najbardziej rzeczywiste i prawdziwe. W Julii nie ma nic specjalnego. Taka sytuacja mogłaby się zdarzyć dosłownie każdemu. To przeraża, a jednocześnie sprawia, że powieść jest tak niezwykle ciekawa. Do tego podział na fragmenty, który wybrała autorka i różne zabiegi literackie, mające na celu wzmocnienie przekazu, również spisują się na medal. „Cichego wielbiciela” czyta się płynnie, robi wrażenie, a od lektury nie sposób się oderwać.

Byłam nieco zdziwiona, że fabuła jest przedstawiana w trzecioosobowej narracji – nie tylko z punktu widzenia Julii. Poznajemy również postrzeganie świata jej prześladowcy. Dowiadujemy się jakie skrywa myśli, czujemy targające nim emocje i tak naprawdę w książce współczuje się nie tylko dziewczynie, ale również i jemu. On nie prześladuje jej złośliwie. Święcie wierzy w to, że zakochali się w sobie od pierwszego wejrzenia, a ona jego miłość odwzajemnia. To po prostu cały świat jest na przekór ich uczuciom.

Najgorsza (a może raczej najlepiej przedstawiona) jest bezradność. Julia nie może nic zrobić. Jej „cichy wielbiciel” nie łamie prawa. Jest miłym, kulturalnym człowiekiem. Sąsiedzi go lubią i nikt o nim złego słowa nie powie. Wszyscy wierzą w jego historie. W pewnym momencie nawet to Julia jest tą złą osobą, która podeptała jego uczucia. Natomiast policji cała sytuacja wydaje się po prostu zabawna. Nikt nie uważa problemu za poważny, a główna bohaterka, pozostawiona sama sobie, powoli popada w depresję. W końcu niemal wszyscy się od niej odwracają, a ona sama dowiaduje się na kim naprawdę w życiu może polegać. Nawet jeżeli stalker zniknie, to czy ona będzie potrafiła jeszcze kiedykolwiek normalnie żyć?

Moim zdaniem nie ma ludzi normalnych. Każdy ma swoje psychologiczne problemy, mniejsze lub większe. Niektórzy po prostu uczą się z nimi żyć i jakoś sobie radzić, nie spychając ich na otoczenie. Inni natomiast zrobić tego nie potrafią. W książce obserwujemy wyraźną przemianę Julii z zadowolonej z życia, zakochanej dziewczyny w popadającą w depresję, spłoszoną myszkę. Najgorsze jest to, że taka sytuacja przytrafić się może każdemu. Może niekoniecznie powodem tego musi być prześladowca, ale nigdy nie wiadomo co w przyszłości zgotuje nam los i na kogo w razie potrzeby będziemy mogli liczyć.

Stalking to poważny problem, a „Cichy wielbiciel” mówi o nim w intrygujący, przystępny sposób. Dzięki tej książce jesteśmy w stanie zrozumieć co czuje zarówno ofiara jak i oprawca. Poznajemy historię, która mogła wydarzyć się już wiele razy, w rzeczywistym świecie – nie tylko fikcyjnie. Mogłaby przytrafić się naszym znajomym, albo nam. Zapewne nawet teraz gdzieś tam, ktoś przeżywa swój prywatny koszmar.

„Cichy wielbiciel” porusza. Zmusza do myślenia. Działa na zmysły. Żeby stworzyć coś takiego, trzeba mieć prawdziwy, pisarski talent. Powieść jest realistyczna, wciągająca i naprawdę warta przeczytania. Polecam!

O autorce słów kilka

Olga Rudnicka jest absolwentką pedagogiki na Wyższej Szkole Komunikacji i Zarządzania w Poznaniu. Do tej pory stworzyła już kilka powieści kryminalnych. Pracuje jako asystentka osób niepełnosprawnych w Polskim Komitecie Pomocy Społecznej w Śremie. Kocha jazdę konną i rytmy latynoskie, zwłaszcza salsę. Jej ulubieni autorzy to Joanna Chmielewska, Stephen King, Joe Hill, Tess Gerristen oraz Jeffery Deaver.

Za egzemplarz recenzencki serdecznie dziękuję portalowi NowaCzytelnia.

Reklamy

Written by Vicky

"We don't need a reason to help people"

2 comments

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s