Duchy to pozostałość po zamordowanych ludziach, którzy nie mogą pogodzić się z własną śmiercią. Mszczą się, zabijając innych, w ten sam sposób, w jaki zginęli oni sami. Nie mają własnej świadomości ani wolnej woli, kieruje nimi jakaś nieznana, obca siła. Istnieją jednak również osoby, które urodziły się po to, by nas przed nimi bronić.

Tezeusz Cassio Lowood (w skrócie Cas) jest pogromcą duchów. Ma to we krwi. Jego rodzina dziedziczy specjalne umiejętności oraz nóż zwany „athame” już od wielu pokoleń. Chłopak jest święcie przekonany, że tylko on może pozbywać się ze świata rozgoryczonych istot, które w odwecie za swoją śmierć zabijają ludzi, ponieważ jeżeli nie on, to kto? Podróżują więc z matką (białą czarownicą) od miasta do miasta w poszukiwaniu coraz to nowych, miejscowych legend, by Cas mógł wypełnić swoje zadanie. W podróżach bez przerwy towarzyszy mu widmo śmierci ojca, który został pożarty żywcem, przez stworzenie znacznie silniejsze od zwyczajnego ducha. Nigdy nie przestał planować zemsty. Gdy jednak chłopak obiera nowy cel, bardzo silnego ducha, zwanego Anną we krwi, martwa dziewczyna staje się jego obsesją. Najdziwniejsze jest jednak to, że zjawa jest istotą świadomą i wcale nie chce mordować ludzi. Zmusza ją do tego jakaś dziwna, nieokiełznana siła.

Cas nigdy nigdzie nie zagrzał do tej pory miejsca. Wszędzie czuje się jak na wycieczce. Nawet jeżeli rozprawienie się z danym duchem zajmuje mu kilka miesięcy, chłopak stara się nie nawiązywać kontaktów towarzyskich. Nie chce nikogo rozczarować, a sam również nie ma ochoty za nikim tęsknić. W Thunder Bay, w Kanadzie, jednak wszystko się zmienia. Tu przyjaciele pojawiają się sami. Telepata i początkujący czarodziej, Thomas, oraz piękna, odważna i popularna dziewczyna, Carmel, bez przerwy wchodzą mu w drogę. Kiedy nie jest w stanie się od nich uwolnić nie pozostaje mu nic innego, jak tylko ich polubić.

Powieść jest dosyć makabryczna i oprócz okrutnego, szkolnego życia nastolatków, opisuje intrygujące zjawiska paranormalne. Autorka, z powodzeniem, starała się przedstawić przeróżne rodzaje duchów i magii. Cas natomiast nie jest żadnym super bohaterem, to zwyczajny chłopak, jedynie nieco bardziej doświadczony i inteligentny od rówieśników. Mimo to, wiele rzeczy może doprowadzić do jego porażki i postawić pogromcę w obliczu śmiertelnego niebezpieczeństwa…

Książka jest bardzo lekka. Czyta się ją szybko i przyjemnie. Historia została dobrze skonstruowana. Nawiązania do znanych filmów i seriali dodają przedstawionym scenom humoru i wiarygodności. Świat obserwujemy z punktu widzenia siedemnastoletniego, głównego bohatera. Rzeczywistość opisana jest rzeczowo i trafia do czytelnika. Niestety, gdzieniegdzie, pojawiają się nieprzyjemne literówki. Powieść jednak broni się sama i czytelnik bez trudu wybacza błędy edytorskie. Dzieło nie jest niczym poważnym, to po prostu ciekawie pomyślana przygoda, z zakończeniem, które sugeruje, że pojawią się kolejne części.

Anna to postać wręcz genialna (przynajmniej do momentu, kiedy nie poznajemy jej, niestety nieco naciąganej, tajemnicy). Opisana jest fantastycznie i naprawdę przemawia do wyobraźni. W książce nie brakuje również krwi, trupów, pożerania ciał i rozrywania ludzi na kawałki. To taki lekkostrawny horror z dawką humoru. Nie ma w nim również miejsca na ckliwość i wielkie uniesienia miłosne, jednak trochę romantyzmu do środka się wdarło. Moim skromnym zdaniem jest on w historii jak najbardziej na miejscu.

„Anna we krwi” do literackiego świata nie wnosi wiele nowego i jest pozycją czysto rozrywkową, ale napisaną tak lekkim piórem, z pomysłem oraz smakiem, że naprawdę warto po nią sięgnąć. To książka z którą nie sposób się nudzić.


Za egzemplarz recenzencki serdecznie dziękuję portalowi Secretum.

Advertisements

Written by Vicky

"We don't need a reason to help people"

7 comments

  1. Nie lubię literówek- gdy już kupuję książkę to wolę, żeby była dobrze wydana.
    Lekko strawny horror- za tą zdanie jestem w stanie wybaczyć literówki ;)))

  2. Na tytuł natknęłam się przypadkiem. Czytając opis narastało we mnie uczucie, że koniecznie muszę ją przeczytać. Przyznam, że wiązałam z nią duże nadzieje. Jeżeli nie jest ambitna, to trudno. I tak ją przeczytam :)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s