Gorzej niż martwy to już dziewiąty tom fantastycznego cyklu o Sookie Stackhouse. Muszę przyznać, że ta część ma szczególne znaczenie dla fanów serii, ponieważ wreszcie rozwiązuje się w niej wiele ważnych, fabularnych wątków. Pojawiają się oczywiście również nowe tajemnice, dla których czytelnicy będą niecierpliwie czekali na kolejny tom.

O czym jest powieść? Ten sam schemat, sposób narracji, przedstawiony świat – przewijają się przez cały cykl, tworząc jedną, w miarę spójną fabułę. Przenosimy się do niewielkiego miasteczka Bon Temps w Luizjanie, w którego społeczności aż roi się od istot nadnaturalnych. Gdy główna bohaterka odkrywa tajemniczy świat wampirów, wilkołaków, zmiennokształtnych i innych nadprzyrodzonych stworzeń, z dnia na dzień popada w coraz większe i bardziej niebezpiecznie kłopoty. Ma jednak najwyraźniej wyjątkowe szczęście, ponieważ zawsze znajdzie się ktoś, kto ją ocali.

Sookie, kelnerka-telepatka, nigdy nie należała do dziewcząt zbyt inteligentnych. W Gorzej niż martwy pokazuje to po raz kolejny. Jej zachwyty nad mężczyznami, skupianie się na własnej garderobie oraz innych równie trywialnych sprawach, przy akompaniamencie barwnego tła na którym rozgrywa się akcja, stają się zwyczajnie nużące. Wydaje mi się, że cała seria zaczęła być już po prostu rutynowa. Znowu znika chłopak głównej bohaterki, różnica tylko taka, że tym razem nie jest on wampirem, a tygrysołakiem. I tym razem próbują ją zabić. Po raz kolejny objawia się jakaś dawno zapomniana rodzina. Niestety w całym cyklu te schematy lubią się powtarzać. Rzeczą, która najbardziej odróżnia ten tom od innych jest brak kolejnych wątków miłosnych i erotyki. Dla niektórych czytelników (a zwłaszcza czytelniczek) będzie to plusem, dla innych zapewne zdecydowanym minusem. Każdy powinien ocenić to sam.

Nie wiem co ma w sobie ta opowieść, że za każdym razem sięgam po kolejny tom. Najczęściej jednak czuję się srodze zawiedziona. Muszę przyznać, że seria ma kilka przebłysków, z pewnością jest lekturą lekką, nie zmuszającą do myślenia, czasami bywa dość zabawna, momentami niezwykle ciekawa, ale jednak, chyba najbardziej ze wszystkiego – czytanie jej irytuje. Tym razem dla miłej odmiany autorka spróbowała przełamać schematy i powieść, miast jednego głównego wątku, składa się z kilku osobnych. Nasuwa mi to na myśl podobieństwo do zekranizowanego na podstawie cyklu serialu. Mimo stosunkowo ciekawych pomysłów i nowych bohaterów, tom ten zaliczyłabym do jednych z gorszych w serii. Oczywiście każdy wielbiciel całej powieści zapewne sięgnie po niego z przyjemnością.

Czytało się raczej spokojnie. Nie było wartkiej akcji. Nie jest to dzieło dla którego można by skusić się na zarwanie całej nocy, a szkoda. Dodatkowo książki są napisane w taki sposób, że powinno się je czytać po kolei, inaczej niewiele zdarzeń będzie miało jakikolwiek sens. Moim zdaniem największym plusem jest to, że historie Charline Harris za każdym razem się kończą, zostawiając jedynie przesmyki różnych niedokończonych wątków i tajemnic, by czytelnik równie chętnie sięgnął po kolejną część.

Narracja jest pierwszoosobowa, ale mimo to narrator wydaje się wszechwiedzący, ponieważ główna bohaterka ma zdolności telepatyczne i czyta swoim rozmówcom w myślach, a w każdym razie większości z nich, ponieważ wampirom nie potrafi. Niestety ten specyficzny sposób opowiadania trzeba naprawdę lubić, dlatego, że inaczej przeszkadza w czytaniu. Mnie osobiście bardzo drażni. Zwłaszcza te infantylne, banalne myśli Sookie, z którymi trzeba się bezustannie zmagać. Jej iloraz inteligencji nie wydaje się być zbyt wysoki.

Wydanie standardowe dla tej serii. To już swojego rodzaju znak rozpoznawczy. Szara okładka broszurowa, trochę ponad 400 stron, z tyłu reklama pozostałych książek z cyklu. Czcionka w sam raz. Czyta się naprawdę wygodnie. Całość podzielona jest na średniej długości rozdziały. Spokojnie można w trakcie czytania odkładać książkę, a potem do niej wracać, jednocześnie nie pogubiwszy się w, mimo wszystko, dość skomplikowanej fabule.

Zdania o serii są bardzo podzielone. Jedni czytelnicy ją uwielbiają, inni nienawidzą. Osobiście jednak uważam, że nie powinno się wypowiadać na temat czegoś, czego się nie zna. Zachęcam zatem do sięgnięcia chociaż po pierwszy tom powieści i wyrobienie sobie na jej temat własnego zdania.

O autorce słów kilka

Charlaine Harris jest pisarką publikującą od ponad dwudziestu lat. Urodziła się w 1951 roku, w Tunice, w stanie Missisipi. Pisanie zaczynała od poezji, później tworzyła sztuki teatralne. Kilka lat po ukończeniu studiów zaczęła tworzyć powieści. W chwili obecnej mieszka w Arkansas wraz z mężem i trójką dzieci. Do jej najpopularniejszych powieści należy cykl o Sookie Stackhouse, na którego postawie HBO nakręciło serial noszący tytuł Czysta Krew. Do tej pory autorka stworzyła cztery cykle i dwie, luźne historie. Jest jedyną pisarką, której udało się utrzymać jednocześnie aż siedem tytułów na liście bestsellerów New York Times.

Książka otrzymana do recenzji dla portalu http://www.nowaczytelnia.pl/.

Reklamy

Written by Vicky

"We don't need a reason to help people"

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s