Czy ktoś jeszcze w ogóle czeka na „Córkę Demona„? Bo oto zbliża się wielki finał :). (Vicky ma wenę twórczą, a co!) Przedstawiam Wam złotowłosą, niebieskooką – Rosie.

Rosie obejrzała swoją lekko przybrudzoną, białą sukienkę. Zaczęła zastanawiać się co tutaj właściwie robi. Przejrzała się w tafli jeziora. Jej niebieskie, duże oczy lśniły niczym dwa szmaragdy. Złote loczki okalały dziecięcą twarzyczkę. Wyglądała niemal jak porcelanowa lalka. Lalka! Jak ona marzyła o tym, żeby mieć własną lalkę! Taką prawdziwą, w sukience i płaszczyku. Głos jej to obiecał. Powiedział, że jeżeli wykona polecenia, które jej szeptał, to odnajdzie JEGO, a ON da jej nie tylko lalkę, ale i piękne sukienki, kotka i co tylko będzie chciała. Rosie musiała posłuchać głosu. To było jej przeznaczenie. Podniosła do góry swoje blade rączki.

– No, musisz tam gdzieś być – wyszeptała ponaglająco.

Potem jej drobną twarzyczkę rozjaśnił uśmiech triumfu. Znalazła!

– Chodź do mnie – zamruczała.

Przez jakiś czas nie działo się nic, a potem na zielonkawej tafli jeziora zaczęły pojawiać się zmarszczki.

– Jeszcze tylko troszeczkę – mówiła do siebie dziewczynka, jakby dodając samej sobie sił.

Na powierzchnię wody wyskoczył duży kawałek drewna, a potem zaczął płynąć ku brzegowi. Im bardziej się zbliżał, tym łatwiej można było w nim rozpoznać zarys trumny. 

Reklamy

Written by Vicky

"We don't need a reason to help people"

One comment

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s